-
Rumuńska elektrownia atomowa Cernavodă przedłużyła stan alarmowy o 30 dni z powodu utrzymującego się niskiego poziomu wody w Dunaju.
-
Oba reaktory elektrowni pozostają wyłączone ze względu na brak dostatecznej ilości wody niezbędnej do prawidłowego odprowadzania ciepła z systemu chłodzenia.
-
Władze Rumunii planują zwiększenie przepływu wody z rzeki Olt oraz wprowadzają środki zapobiegawcze, aby uniknąć problemów z dostawami prądu w kraju.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rumuński krajowy komitet ds. sytuacji nadzwyczajnych przedłużył o kolejne 30 dni stan alarmowy związany z działaniem elektrowni atomowej Cernavodă na południowym wschodzie kraju. O decyzji poinformowało ministerstwo energii cytowane przez agencję Agerpres.
Powodem przedłużenia alarmu jest utrzymujący się niski poziom Dunaju w miejscu, w którym rzeka wpływa na terytorium Rumunii. Sytuacja ta uniemożliwia wznowienie pracy dwóch reaktorów elektrowni w najbliższych tygodniach.
Wysuszony Dunaj uniemożliwia pracę elektrowni w Rumunii
Władze ostrzegają, że ograniczone rezerwy mocy i energii elektrycznej może doprowadzić do problemów z dostawami prądu w godzinach największego zapotrzebowania.
Operator rumuńskiego systemu przesyłowego Transelectrica ma starać się utrzymać stabilność krajowego systemu elektroenergetycznego. W praktyce oznacza to zwiększenie produkcji energii ze wszystkich dostępnych źródeł, zabezpieczenie dostaw z zagranicy, a w razie konieczności również ograniczenie zużycia energii.
Jednocześnie władze – na szczeblu państwowym i lokalnym – starają się zapewnić odpowiedni przepływ i poziom wody niezbędny do funkcjonowania elektrowni.
Problemy dotyczą obu reaktorów elektrowni. Blok nr 1 został bezpiecznie wyłączony 28 lipca z powodu poważnej suszy, natomiast blok nr 2 wyłączono z tego samego powodu 13 sierpnia.
Elektrownia potrzebuje dostatecznej ilości wody, aby odprowadzać ciepło. Długotrwała susza ograniczyła dostępność tego zasobu, dlatego oba bloki zostały wyłączone, a władze muszą szukać sposobów na utrzymanie równowagi między produkcją energii a zapotrzebowaniem odbiorców.
Rumuński Narodowy Komitet ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w sierpniu 2026 r. zatwierdził już działania mające na celu podniesienie poziomu wody w Dunaju , otwiera się w nowym okniei zapewnienie odpowiednich warunków do chłodzenia elektrowni jądrowej. W tym celu przeprowadzano m.in. kontrolowane eksplozje, aby pogłębić dno rzeki. Kolejnym elementem planu było zwiększenie przepływu Dunaju poprzez wykorzystanie zasobów wodnych rzeki Olt.
Po bardzo gorącym i suchym lecie poziom Dunaju spadł w wielu miejscach do wartości historycznie niskich. Według danych i analiz europejskich służb klimatycznych w szczycie lata duża część dorzecza Dunaju notowała przepływy należące do najniższych od dziesięcioleci. Problem dotyczył przede wszystkim Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej.

Jedyna elektrownia atomowa w Rumunii
Elektrownia Cernavodă to jedyna elektrownia atomowa w Rumunii. Znajduje się w pobliżu miasta Cernavodă i wykorzystuje reaktory typu CANDU, zaprojektowane przez kanadyjską firmę AECL. Do ich pracy wykorzystywana jest ciężka woda produkowana w zakładach w Drobeta-Turnu Severin, natomiast wodę chłodzącą elektrownia pobiera z Kanału Dunaj-Morze Czarne. Właścicielem obiektu jest państwo rumuńskie, a jego operatorem spółka Societatea Națională Nuclearelectrica.
Historia elektrowni sięga pierwszej połowy lat 80. XX w., kiedy rozpoczęto budowę pięciu bloków jądrowych. Projekt realizowano przy współpracy z Kanadą, jednak z powodu zmian politycznych i gospodarczych za rządów Nicolae Ceaușescu prace zostały wstrzymane.
Ostatecznie uruchomiono jedynie dwa z pierwotnie planowanych reaktorów. Pierwszy blok rozpoczął pracę w 1996 r., natomiast budowę drugiego wznowiono i dokończono przy udziale międzynarodowego konsorcjum. Oficjalne oddanie bloku do użytku odbyło się 5 października 2007 r.
Kolejne plany rozwoju elektrowni napotkały trudności finansowe. Mimo tych przeszkód, Rumunia nie zrezygnowała z rozwoju energetyki atomowej. W kolejnych latach pojawiły się plany budowy dwóch dodatkowych bloków.