-
Szop pracz został sprowadzony do Europy w celach hodowlanych w XX w., a jego ekspansja rozpoczęła się od wypuszczenia zwierząt do lasu w Hesji w 1934 r.
-
W powiecie Poczdam-Mittelmark rozważane jest wprowadzenie 20 euro nagrody za odstrzał szopa, podczas gdy w gminie Seddiner See myśliwi otrzymują 25 euro za sztukę.
-
Naukowcy z Leibniz-IZW i Uniwersytetu w Poczdamie testują alternatywne metody kontroli populacji tego inwazyjnego gatunku, w tym preparaty hormonalne oraz sterylizację.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Szopy pracze były sprowadzane w XX w. do Europy w celach hodowlanych, często uciekały z ferm futrzarskich, tworząc dziko żyjące populacje, głównie w Niemczech i krajach sąsiednich, w tym w Polsce.
Obecnie szopy są uznawane za inwazyjny gatunek obcy, który stanowi zagrożenie dla rodzimej fauny Europy. Lokalne władze w Niemczech próbują więc poradzić sobie z problemem na własną rękę.
Szop pracz podbił Europę. Chcą płacić 20 euro za jego odstrzał
Jak potwierdził Rene Mertens z CDU, za każdego odstrzelonego szopa przewidziano 20 euro – zakłada projekt dla powiatu Poczdam-Mittelmark. Roczny budżet programu miałby zostać ograniczony do 20 tys. euro ze względu na trudną sytuację finansową samorządu.
Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w innej gminie. Seddiner See jako pierwsza w regionie zdecydowała się na taki system w 2024 r. Tam myśliwi otrzymują 25 euro za każdego zabitego szopa.
W pierwszym roku obowiązywania programu odstrzelono 76 zwierząt, w kolejnym 21, a w bieżącym roku – 16. Mimo tego, jak wynika z informacji przekazanych przez gminę, liczba zgłoszeń problemów powodowanych przez szopy nie zmniejszyła się.
Według danych Krajowego Związku Łowieckiego Brandenburgii szopy występują już niemal na całym obszarze landu. W 2025 r. ich obecność potwierdzono w 97 proc. monitorowanych obwodów łowieckich. Dla porównania, ok. dwie dekady wcześniej wskaźnik ten wynosił zaledwie 42 proc.
Skala odstrzału w tym kraju związkowym jest ogromna. W ostatnim sezonie łowieckim w Brandenburgii zabito prawie 44 tys. szopów. W sezonie 2021/2022 było to niecałe 30 tys.
Pomimo rosnących kwot odstrzału, populacja nadal się powiększa. Zdaniem zwolenników projektu CDU konieczne jest więc intensyfikowanie działań, które pozwolą ograniczyć presję tego gatunku na rodzime środowisko.
Odstrzał szopów w Niemczech budzi wielkie kontrowersje
Inne podejście do problemu proponują badacze z Instytutu Badań nad Dziką Przyrodą im. Leibniza (Leibniz-IZW) oraz Uniwersytetu w Poczdamie. Naukowcy chcą sprawdzić, czy możliwe będzie ograniczanie populacji szopów poprzez kontrolę ich rozrodu, bez zabijania zwierząt.
Wśród rozważanych metod znajdują się preparaty hormonalne i immunologiczne, a także sterylizacja oraz kastracja. Badacze podkreślają jednak, że skuteczność takich rozwiązań w przypadku szopów nie została jeszcze dostatecznie poznana. Konieczne jest przeanalizowanie nie tylko ich efektywności, ale również czasu działania i potencjalnych skutków ubocznych.
Pierwsze badania mają zostać przeprowadzone w Niederfinow, w powiecie Barnim. Weźmie w nich udział osiem szopów wychowanych przez człowieka. Naukowcy chcą również opracować system automatycznych pułapek wyposażonych w kamery i sztuczną inteligencję.
Szop z Niemiec ruszył na podbój Europy
To właśnie w Niemczech najprawdopodobniej zaczął się europejski podbój szopa pracza. W 1934 r. dwie pary szopów wypuszczono do lasu nad rzeką Eder na terenie Hesji, gdzie powstało jedno z głównych europejskich ognisk ekspansji gatunku.
„Śledząc rozprzestrzenianie się szopa pracza w Niemczech, a także początki jego przenikania do Polski, nasuwa się wniosek, że drogami ekspansji i inwazji tego gatunku są przede wszystkim zalesione i słabo zagospodarowane doliny rzeczne, a także tereny jeziorne i siedliska ciągnące się wzdłuż kanałów i innych cieków, czyli swego rodzaju korytarze ekologiczne” – podaje Instytut Ochrony Przyrody PAN.
Przyrodnicy obawiają się, że obecność szopa niweczy próby przywracania zwierząt ginących, takich jak głuszce, jarząbki i cietrzewie.
Sukces szopów w Europie jest wynikiem ich sprytu i inteligencji. Zwierzęta potrafią adaptować się niemal do każdych warunków i są dobrze przystosowane biologicznie do pokonywania rozmaitych przeszkód w celu zaspokojenia swoich potrzeb.