„Liczne burze obserwuje się w całej wschodniej połowie kraju” – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Przeważnie są to izolowane komórki, jednak miejscami stają się bardziej zorganizowanymi strukturami.
Gdzie jest burza? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Burze niosą masę wody. Na nagraniach widać też gradobicie
Burze na wschodzie niosą przeważnie opady deszczu na poziomie 10-15 litrów wody na metr kwadratowy w ciągu godziny, choć lokalnie są one intensywniejsze i dochodzą do 20 litrów. Podczas burze pada jednak nie tylko deszcz.
Mocnego gradobicia doświadczyli między innymi mieszkańcy Krakowa. Na profilu Sieć Obserwatorów Burz | Obserwatorzy.info w serwisie X pojawiło się nagranie, na którym widać intensywność zjawiska:
We wcześniejszych prognozach IMGW pojawiały się wzmianki o możliwych lejach kondensacyjnych, które mogą pojawić się w ciągu dnia. Faktycznie zaobserwowano takie zjawiska. Jedno z nich było widoczne w Pruszczu Gdańskim. Zdjęcie leja kondensacyjnego również pojawiło się na profilu Obserwatorów Burz:
„Nie mamy informacji o jego kontakcie z ziemią. Takich przypadków może być dziś zdecydowanie więcej” – napisano w komentarzu do zdjęcia. Inny lej kondensacyjny pojawił się również na Podlasiu.
Podczas czwartkowych burz porywy wiatru nie powinny przekraczać 60-65 km/h, jednak punktowo możliwe są podmuchy dochodzące do 70-75 km/h.
W kolejnych godzinach burz będzie więcej.
Burze będą coraz silniejsze. Przesuną się na wschód
„W najbliższych godzinach nastąpi dalszy rozwój komórek konwekcyjnych, a natężenie zjawisk z nimi związanych będzie wzrastać” – zwracają uwagę synoptycy IMGW.
Intensywniejszych ulew oraz mocniejszego wiatru można się spodziewać na terenach od od Małopolski po Podkarpacie i Lubelszczyznę. Komórki burzowe przesuwają się na wschód i północny wschód.
Ze względu na intensywne opady deszczu może dochodzić do wezbrania i przekroczenia stanów ostrzegawczych na rzekach w części województw warmińsko–mazurskiego i zachodniopomorskiego. Tam obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne drugiego stopnia.
Oprócz tego na „rozległym obszarze północnej, centralnej oraz części południowej Polski” z tego samego powodu obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne pierwszego stopnia. Gwałtowne wzrosty stanów wody możliwe są zwłaszcza na mniejszych rzekach i potokach – informują eksperci z Instytutu.
—–