W skrócie
-
NATO ograniczyło wymianę informacji wywiadowczych ze Stanami Zjednoczonymi – podał serwis The i Paper.
-
Przyczyną są zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii, także z użyciem siły.
-
Stosunki bezpieczeństwa między USA i Wielką Brytanią są według źródeł na najniższym poziomie od lat 50. XX wieku.
Według źródeł The i Paper służby wywiadowcze państw NATO wstrzymały przekazywanie zdobytych informacji Amerykanom. To odpowiedź na zapewnienia Donalda Trumpa, że drogą pokojową, a jeśli ta zawiedzie, to zbrojną, jest gotowy przejąć Grenlandię.
„NATO od 20 lat mówi Danii, że 'trzeba usunąć rosyjskie zagrożenie z Grenlandii. Dania nie była w stanie nic z tym zrobić. Teraz nadszedł czas i zostanie to zrobione” – napisał w poniedziałek Trump w Truth Social.
„Źródła po obu stronach Atlantyku ostrzegają, że stosunki bezpieczeństwa między USA i Wielką Brytanią są na najniższym poziomie od lat 50. XX wieku, co zagraża bezpieczeństwu Europy” – podał serwis The i Paper.
– Wywołuje to napięcie i brak zaufania między europejskimi i amerykańskimi kolegami w NATO. Amerykańscy koledzy podchodzą do mnie i przepraszają, jeden przeprosił w imieniu całego narodu – powiedział serwisowi wysoko postawiony natowski dygnitarz.
Wymiana wywiadowcza państw NATO z USA nieformalnie wstrzymana. „Wbili nam nóż w plecy”
Wywiadowcy oddelegowani do jednostek NATO zauważają, że rozmowy „nie są już prowadzone wprost” w obawie przed tym, że przekazane informacje mogą zostać wykorzystane przez Amerykanów do siłowego przejęcia Grenlandii.
– Kiedyś chodziliśmy razem na piwo, ale teraz jest naprawdę dziwnie. Walczyłem w Iraku i Afganistanie ramię w ramię z Amerykanami. To bardzo dezorganizujące, w sposób, o jakim nigdy wcześniej nie myślałem, to jest tak nierealne i zaskakujące… – mówi jedno ze źródeł.
Wśród funkcjonariuszy wywiadu pracujących w obszarze współpracy między agencjami panować ma przekonanie, że Amerykanie „wbili sojusznikom nóż w plecy”.
Spór wokół Grenlandii. Największy kryzys w relacjach USA-NATO od 1956 r.
Premier Wielkiej Brytanii zapewnia, że zależy mu na dalszej współpracy z USA, nazywając relacje amerykańsko-brytyjskie „najbliższym związkiem pomiędzy dwoma państwami na świecie”.
– Zapewnia nam bezpieczeństwo w sposób, którego nie mogę opisać – powiedział w poniedziałek Keir Starmer.
W ocenie ekspertów bieżące ochłodzenie relacji z Amerykanami jest największe od czasów kryzysu sueskiego w 1956 r.
– Twierdzenia o wyjątkowości należy zawsze traktować z dystansem, ale jest to z pewnością największa próba dla relacji wywiadowczych Wielkiej Brytanii i USA – skomentował słowa Keira Starmera prof. Rory Cormac z University of Nottingham.