Nowy system został stworzony w odpowiedzi na wymagania operacyjne indyjskiej marynarki wojennej. LRAShM (Long Range Anti-Ship Missile) ma służyć do rażenia wrogich jednostek nawodnych na dużych dystansach – sięgających 1500 kilometrów.
Kluczową cechą nowej konstrukcji jest prędkość hipersoniczna, która pozwala na pokonanie maksymalnego dystansu w bardzo krótkim czasie. Szacuje się, że dotarcie do celu oddalonego o 1500 km może zająć około 15 minut.
Jak wskazują doniesienia medialne, w przeciwieństwie do konwencjonalnych pocisków balistycznych, LRAShM wykorzystuje technologię szybowania hipersonicznego. Rozwiązanie to sprawia, że trajektoria lotu jest trudniejsza do przewidzenia dla systemów obronnych przeciwnika, co znacząco utrudnia przechwycenie pocisku.
Indie. Nowoczesne pociski dla marynarki wojennej
Choć szczegółowa specyfikacja techniczna pozostaje niejawna, wiadomo, że pocisk może przenosić różnorodne ładunki bojowe, co pozwala na zwalczanie szerokiej gamy celów morskich.
– Dzięki temu pociskowi będziemy mogli niszczyć okręty wojenne wszystkich typów. Zwiększy to potencjał Indii na wodach oceanicznych – poinformował A. Prasad Good, dyrektor projektu. Przedstawiciel DRDO dodał również, że specyficzny profil lotu oraz wysoka prędkość minimalizują ryzyko wykrycia i zneutralizowania broni przez systemy obronne.
Prezentacja LRAShM będzie jednym z głównych punktów obchodów rocznicowych. Podczas parady 26 stycznia indyjskie siły zbrojne pokażą także inne platformy opracowane przez krajowy przemysł. Wśród nich znajdą się system artyleryjski Dhanush, wyrzutnia Akash (L), uniwersalny system rakietowy Suryastra oraz różne warianty pocisków przeciwlotniczych z rodziny Akash.
Indie dołączają do militarnej elity. Wyścig zbrojeń trwa
Indie – czwarty kraj na świecie pod względem wielkości armii (siła konwencjonalna) – dołącza do jeszcze bardziej elitarnego grona.
Broń hipersoniczna jest bowiem w posiadaniu zaledwie kilku największych i najprężniej rozwijających się armii świata. Mowa o Chinach, Rosji, USA i Iranie, z czego dwa pierwsze zdecydowanie wyprzedzają konkurentów.
Jednocześnie broń taką testuje z większym lub mniejszym powodzeniem lider Korei Północnej – Kim Dzong Un.