-
Z powodu sobotniej tragedii na Rynku Głównym w Krakowie hejnał z wieży Bazyliki Mariackiej nie był odgrywany przez 12 godzin w ramach żałoby.
-
W wyniku ataku na Rynku Głównym zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy policji.
-
Sprawca ataku, 24-letni Michał O., przebywa w szpitalu w stanie krytycznym, a w jego mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
12-godzinna przerwa trwała od godziny 21 w sobotę do godziny 9 w niedzielę – informuje st. kapitan Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP.
Hejnał, który rozbrzmi ponownie wraz z wybiciem godz. 9, to tradycyjny sygnał trębaczy, zwyczajowo grany z północnej wieży kościoła Mariackiego na Rynku Głównym Krakowa.
O każdej pełnej godzinie czterokrotnie jest kierowany na cztery strony świata. Jego melodia urywa się w połowie, na pamiątkę legendarnego hejnalisty, który miał zostać trafiony strzałą podczas najazdu tatarskiego.
Strzelanina w Krakowie. Na Rynku Głównym nie wybrzmiał hejnał
Hejnał na trąbce wykonują strażacy pełniący służbę na wieży Kościoła Mariackiego. Od 1927 r. w południe hejnał transmituje Polskie Radio.
Pierwsze udokumentowane wzmianki o krakowskim hejnale pochodzą z 1392 r. Według legendy w 1241 r. strażnik na wieży dostrzegł nadciągających Tatarów. Kiedy zaczął grać na alarm, został trafiony strzałą z tatarskiego łuku. Trębacz zginął, a melodia nagle się urwała. Stąd wzięła się tradycja charakterystycznego zakończenia krakowskiego hejnału.
Decyzja o wstrzymaniu grania hejnału to pokłosie tragicznych wydarzeń, do których w sobotę wieczorem doszło na Rynku Głównym w Krakowie. W wyniku ataku życie straciło tam sześć osób, a kolejne 16 zostało rannych – w większości poważnie.
Kraków. Zamach na Rynku Głównym. Nowe informacje o napastniku i ofiarach
Wśród ofiar śmiertelnych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Potwierdzono śmierć trzech Polek i obywatela Wielkiej Brytanii. Tożsamość dwóch osób nie została jeszcze ustalona. Pięć kolejnych rannych – jak ustaliła Interia – to krakowscy dorożkarze.
W szpitalach trwa walka o życie rannych, w tym dwóch policjantów. Jeden z nich jest w stanie ciężkim, ale stabilnym, drugi w stanie stabilnym. Do placówki trafił także sprawca ataku, 24-letni Michał O., postrzelony przez policję. W nocnym komunikacie Reuters poinformował, że strzelec jest w „stabilnym, ale bardzo krytycznym stanie” po licznych operacjach.
Michał O. pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Wieczorem w jego mieszkaniu znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Najprawdopodobniej są to członkowie najbliższej rodziny sprawcy ataku w Krakowie – rodzice oraz siostra.
-
Donald Tusk: W domu zamachowca są nieżywi ludzie
-
Żałoba narodowa po tragicznym ataku w Krakowie