Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Po 20 euro za głowę. Niemcy chcą się ich pozbyć raz na zawsze

Przez Pokój Prasowy6 listopada, 20264 min odczytu

  • Szop pracz został sprowadzony do Europy w celach hodowlanych w XX w., a jego ekspansja rozpoczęła się od wypuszczenia zwierząt do lasu w Hesji w 1934 r.

  • W powiecie Poczdam-Mittelmark rozważane jest wprowadzenie 20 euro nagrody za odstrzał szopa, podczas gdy w gminie Seddiner See myśliwi otrzymują 25 euro za sztukę.

  • Naukowcy z Leibniz-IZW i Uniwersytetu w Poczdamie testują alternatywne metody kontroli populacji tego inwazyjnego gatunku, w tym preparaty hormonalne oraz sterylizację.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Szopy pracze były sprowadzane w XX w. do Europy w celach hodowlanych, często uciekały z ferm futrzarskich, tworząc dziko żyjące populacje, głównie w Niemczech i krajach sąsiednich, w tym w Polsce.

Obecnie szopy są uznawane za inwazyjny gatunek obcy, który stanowi zagrożenie dla rodzimej fauny Europy. Lokalne władze w Niemczech próbują więc poradzić sobie z problemem na własną rękę.

Szop pracz podbił Europę. Chcą płacić 20 euro za jego odstrzał


Jak potwierdził Rene Mertens z CDU, za każdego odstrzelonego szopa przewidziano 20 euro – zakłada projekt dla powiatu Poczdam-Mittelmark. Roczny budżet programu miałby zostać ograniczony do 20 tys. euro ze względu na trudną sytuację finansową samorządu.

Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w innej gminie. Seddiner See jako pierwsza w regionie zdecydowała się na taki system w 2024 r. Tam myśliwi otrzymują 25 euro za każdego zabitego szopa.

W pierwszym roku obowiązywania programu odstrzelono 76 zwierząt, w kolejnym 21, a w bieżącym roku – 16. Mimo tego, jak wynika z informacji przekazanych przez gminę, liczba zgłoszeń problemów powodowanych przez szopy nie zmniejszyła się.

Według danych Krajowego Związku Łowieckiego Brandenburgii szopy występują już niemal na całym obszarze landu. W 2025 r. ich obecność potwierdzono w 97 proc. monitorowanych obwodów łowieckich. Dla porównania, ok. dwie dekady wcześniej wskaźnik ten wynosił zaledwie 42 proc.

Skala odstrzału w tym kraju związkowym jest ogromna. W ostatnim sezonie łowieckim w Brandenburgii zabito prawie 44 tys. szopów. W sezonie 2021/2022 było to niecałe 30 tys.

Pomimo rosnących kwot odstrzału, populacja nadal się powiększa. Zdaniem zwolenników projektu CDU konieczne jest więc intensyfikowanie działań, które pozwolą ograniczyć presję tego gatunku na rodzime środowisko.

Odstrzał szopów w Niemczech budzi wielkie kontrowersje


Inne podejście do problemu proponują badacze z Instytutu Badań nad Dziką Przyrodą im. Leibniza (Leibniz-IZW) oraz Uniwersytetu w Poczdamie. Naukowcy chcą sprawdzić, czy możliwe będzie ograniczanie populacji szopów poprzez kontrolę ich rozrodu, bez zabijania zwierząt.

Szopy w Europie

Szopy introdukowano również na terenach dawnego Związku Radzieckiego, m.in. na Białorusi, skąd mogły stopniowo przedostawać się do wschodniej Polski, zwłaszcza na Podlasie i Polesie Lubelskie. Pojedyncze osobniki odnotowywano także w Czechach i na Słowacji.

Wśród rozważanych metod znajdują się preparaty hormonalne i immunologiczne, a także sterylizacja oraz kastracja. Badacze podkreślają jednak, że skuteczność takich rozwiązań w przypadku szopów nie została jeszcze dostatecznie poznana. Konieczne jest przeanalizowanie nie tylko ich efektywności, ale również czasu działania i potencjalnych skutków ubocznych.

Pierwsze badania mają zostać przeprowadzone w Niederfinow, w powiecie Barnim. Weźmie w nich udział osiem szopów wychowanych przez człowieka. Naukowcy chcą również opracować system automatycznych pułapek wyposażonych w kamery i sztuczną inteligencję.


Szop pracz jest coraz częściej widywany w Polsce. Jest gatunkiem inwazyjnym123RF/PICSEL


Szop z Niemiec ruszył na podbój Europy


To właśnie w Niemczech najprawdopodobniej zaczął się europejski podbój szopa pracza. W 1934 r. dwie pary szopów wypuszczono do lasu nad rzeką Eder na terenie Hesji, gdzie powstało jedno z głównych europejskich ognisk ekspansji gatunku.

„Śledząc rozprzestrzenianie się szopa pracza w Niemczech, a także początki jego przenikania do Polski, nasuwa się wniosek, że drogami ekspansji i inwazji tego gatunku są przede wszystkim zalesione i słabo zagospodarowane doliny rzeczne, a także tereny jeziorne i siedliska ciągnące się wzdłuż kanałów i innych cieków, czyli swego rodzaju korytarze ekologiczne” – podaje Instytut Ochrony Przyrody PAN.

Przyrodnicy obawiają się, że obecność szopa niweczy próby przywracania zwierząt ginących, takich jak głuszce, jarząbki i cietrzewie.

Sukces szopów w Europie jest wynikiem ich sprytu i inteligencji. Zwierzęta potrafią adaptować się niemal do każdych warunków i są dobrze przystosowane biologicznie do pokonywania rozmaitych przeszkód w celu zaspokojenia swoich potrzeb.

Czytaj Dalej

KE zerwała obietnicę. Miliony zwierząt nadal będą cierpieć w klatkach

Śmieci zalały stolicę kraju. Worki na głównych drogach, wylewa się ciecz

Mięsożerne muchy atakują ptaki i pisklęta. Larwy zachowują się jak wampiry

Kozy stały się gwiazdami Tokio. Ekologiczne pozbywają się chwastów

To jeden z symboli polskiego Bałtyku. Wywiercą w nim dziury na 30 metrów

Godzilla wróciła do kin. Kilkumetrowa bestia żyła także na terenie Polski

Przepiękne żurawie rajskie w zoo w Poznaniu. Zachwycają urodą

Indie. W ataku niedźwiedzia zginęła kobieta. Syn utworzył alert

Ogromny spadek emisji dwutlenku węgla w Chinach. Powodem jest wojna

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.