Rozmawiamy z Wojciechem Pokorą, analitykiem i redaktorem naczelnym Disinfo Digest, autorem – we współpracy z Małgorzatą Sanecką-Olszewską – raportu „Operacja 'Z’ w świecie gier. Jak gaming stał się infrastrukturą rosyjskich działań hybrydowych”
Justyna Kaczmarczyk, Interia: Jedna z głównych postaci w tej układance ma zaledwie 19 lat, nazywa się Grigorij Korolow, ale w świecie gier funkcjonuje pod wiele mówiącym pseudonimem Grisza Putin. Dlaczego Grisza jest taki istotny?
Wojciech Pokora, Disinfo Digest: – Korolow jest kluczowym propagatorem prorosyjskich narracji w grach, konsoliduje też społeczność gamingową. Tworzy, a przynajmniej firmuje swoim nazwiskiem, mody do gier, takie jak East Showdown czy African Dawn, które pokazują świat spójny z propagandową narracją Kremla oraz z kierunkami rosyjskiej polityki wpływu.
– To takie nakładki, fanowskie wersje. Tak jakbyśmy do planszówki dorobili sobie własne karty z dodatkowymi funkcjami. Sama gra daje silnik, mechanikę i społeczność. Modder może dołożyć własny scenariusz polityczny, własne postacie i własną interpretację konfliktu. Czyli gramy w oficjalną grę, ale rozszerzoną o dodatkowe scenariusze.
Mamy mod, w którym pojawia się wątek Polski i obalenia oficjalnej władzy w naszym kraju. Wskazani są aktorzy, których rękami można by było tego dokonać.
O co chodzi w wersjach tworzonych przez Griszę Putina?
– Mamy na przykład mod z 2022 roku, który rozbudowuje środowisko gry o scenariusz dotyczący napaści Rosji na Ukrainę. Teraz mamy mod, ten na którym skupialiśmy się w raporcie, w którym pojawia się wątek Polski i obalenia oficjalnej władzy w naszym kraju. Wskazani są aktorzy, których rękami można by było tego dokonać. Pojawia się też motyw, wykorzystywany nieraz przez rosyjską propagandę, polaryzacji między Ukraińcami a Polakami, w tym atakowania Lwowa i zajęcia przez polskie oddziały zachodniej Ukrainy. To przekazy, które są przedłużeniem polityki informacyjnej Kremla.
Pojawiają się też postaci prawdziwych polityków, ważne role odgrywają Krzysztof Bosak i Adrian Zandberg. Dlaczego akurat te osoby?
– Nie chodzi bynajmniej o to, że ci politycy rzeczywiście wykazują dzisiaj zapędy, by zbrojnie obalić rząd w Polsce. Oni sami są tu poszkodowani, bo ktoś wykorzystuje bezprawnie ich wizerunek. W ich gestii jest, by to zgłosić producentowi lub wydawcy oficjalnej gry oraz platformom, przez które mod jest dystrybuowany. A dlaczego oni? Dla antagonizowania. W propagandzie wykorzystuje się promowanie skrajnych nastrojów. To osoby reprezentujące nurty odbiegające od głównego, postrzegane jako skrajne – z jednej strony prawicowy, z drugiej lewicowy. Też w pewnym stopniu antysystemowe, co uwiarygadnia scenariusze i sprawia, że graczom, głównie młodym, łatwiej uwierzyć w taki rozwój wydarzeń.
Dzięki takim grom teorie spiskowe mogą jawić się jako prawdopodobne, oswojone i niezaskakujące scenariusze.
W East Showdown, jak opisujecie w raporcie, po błyskawicznym podboju Ukrainy przychodzi czas na Polskę i Europę Środkową, które też szybko padają ofiarą rosyjskiej ofensywy. Gracze mogą nawet zobaczyć wideo – nieprawdziwe, spreparowane – z triumfów rosyjskiej armii. Potem jest tylko gorzej, bo konflikt eskaluje do nuklearnych ataków na stolice państw NATO. Po co Rosji taka gra?
– Chodzi o oswojenie młodych ludzi z tym scenariuszem, żeby nasiąkali narracją o potędze Rosji. Albo weźmy scenariusze dotyczące podboju przez Polskę zachodniej Ukrainy. Kiedy młodzi ludzie, którzy znają to z gry, a potem trafią na podobny przekaz w internecie, będą łączyć kropki. Będzie im się wydawać, że tak wygląda rzeczywistość, o której nam nie chcą mówić media i politycy.
Teorie spiskowe, kolejni „ulubieńcy” rosyjskiej propagandy.
– Dzięki takim grom teorie spiskowe mogą jawić się jako prawdopodobne, oswojone i niezaskakujące scenariusze.
Wiadomo, jak popularny wśród Polaków jest mod East Showdown?
– Nie mamy dokładnych danych o polskich graczach. Wiemy natomiast, że sam mod miał globalnie kilkadziesiąt tysięcy pobrań. W polskojęzycznym obiegu pojawiają się wpisy i reakcje, ale skali w Polsce nie da się dziś wiarygodnie policzyć.
Podpis głosił, że maszyna dla sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej została opłacona przez Polaków. I oczywiście nie wiemy, kto naprawdę za to zapłacił. Ale wiemy, że taki przekaz jest wykorzystywany przez rosyjską propagandę.
Sam Grisza Putin mówi, że ma w swoim „teamie” Polaka, który rzekomo ma być grafikiem.
– Tak, ale nie wiadomo, czy rzeczywiście ma, czy tylko tak mówi. Kiedy pojawił się nasz raport, rozpętała się burza wśród graczy Hearts of Iron IV, czyli oficjalnej gry, do której powstała wersja East Showndown. Usłyszeliśmy, że zarzucamy środowisku nieprawdopodobne rzeczy, wyśmiewano nasze śledztwo. Myślę, że mogło to wynikać częściowo z niezrozumienia, że mówimy o modzie, czyli tej dodatkowej wersji – a to rozróżnienie jest kluczowe, bo nie oskarżamy środowiska graczy Hearts of Iron IV jako całości, tylko mówimy o wykorzystaniu konkretnego moda i społeczności wokół niego. A częściowo mogło to być celowe przekierowanie uwagi i narzucenie interpretacji korzystnej dla Rosji. Niemniej pozwala mi to zakładać, że w Polsce jest znacznie więcej grających w oryginalną, główną wersję tej gry, a nie moda Korolowa.
Działania Griszy Putina wychodzą daleko poza ekran. Na czym polega kampania Heavenly Mail?
– Działa jak skarbonka wojny otwarta na zagranicznych darczyńców. Zbiórka kolportowana jest przez Telegram i na Discordzie. Za jej pomocą gracze – i nie tylko – mogą za około 40 tys. rubli, czyli nieco ponad 2 tys. zł, ufundować drona kamikadze. Tutaj bardzo płynnie to co wirtualne, miesza się z tym co realne, bo do tej „usługi” dodawane są filmy i zdjęcia z wykonanych zleceń. W 2022 roku chwalono się, że zebrano w ten sposób ponad sześć milionów rubli.
Makabryczny dodatek do gry, kupowanie śmierci.
– Tak, to jest makabryczne. Nie jest to dodatek w samej grze, a mechanizm zbudowany wokół społeczności: stream, Telegram, Discord, zbiórka i realny sprzęt wojskowy. Na koncie Griszy Putina na Telegramie pojawiło się na przykład zdjęcie drona bojowego z napisem w języku rosyjskim i języku polskim: „Pozdrowienia z Europy”. Podpis głosił, że to maszyna dla sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej opłacona przez Polaków. I oczywiście nie wiemy, kto naprawdę za to zapłacił. Ale wiemy, że taki przekaz jest wykorzystywany przez rosyjską propagandę.
– Zresztą te nakładki do gier, które są przygotowywane ze scenariuszami zbieżnymi z narracją Kremla, układają się w ciekawy harmonogram. Już w 2014 roku mieliśmy do czynienia z grą przeglądarkową Majdan.ru, która przedstawiała Ukrainę jako państwo pogrążone w chaosie po Majdanie, pozbawione sprawnych instytucji i osuwające się w konflikt wewnętrzny. Ta gra, przygotowana przez Konstantyna Rykowa, wykorzystywała realny kontekst Majdanu i przekładała go na prorosyjski scenariusz rozpadu państwa ukraińskiego. Później w 2022 roku mamy już aktywność Grigorija Korolowa, który opublikował tutorial do gry Heart of Iron IV, pokazujący, jak podbić Ukrainę jako Rosja. Stało się to jeden dzień przed pełnoskalową inwazją. Rok później sam Grisza streamował z siedziby Grupy Wagnera w Petersburgu.
Grupa Wagnera ma tu szczególne znaczenie, jeśli chodzi o działania w Afryce i też cele Rosji na tym kontynencie. I o tym też jest gra, o której piszecie w raporcie.
– W 2024 roku pojawił się mod African Dawn, przenoszący realia Heart of Iron IV do Afryki. Aby wygrać w tej grze, trzeba przepędzić Francuzów z innych zachodnich „neokolonialistów” z Sahelu. Rosja odgrywa tam rolę wybawiciela dla zbuntowanych krajów regionu – to jasno wpisuje się w strategię propagandową Federacji Rosyjskiej. W 2024 roku Korolow poleciał do Burkina Faso i promował grę wśród tamtejszej młodzieży.
Nakładki do gier, które są przygotowywane ze scenariuszami zbieżnymi z narracją Kremla, układają się w ciekawy harmonogram.
A skąd nastolatek ma na to wszystko pieniądze?
– To jedno z najważniejszych pytań. Widzimy młodego człowieka, który prowadzi projekty medialne, promuje mody, podróżuje i uczestniczy w działaniach powiązanych z realnym wsparciem rosyjskiego wysiłku wojennego. Z naszych ustaleń wynika, że istotną rolę w jego zapleczu odgrywa matka, Diana Korolowa, która promuje jego działalność. Widzimy też kontakty ze środowiskami paramilitarnymi i propagandowymi. Nie przesądzamy formalnego nadzoru rosyjskich władz, ale aktywność Korolowa jest wyraźnie zbieżna z celami Moskwy.
Wróćmy do wspomnianego przez pana harmonogramu ukazywania się dodatków do gier.
– Widzimy, że scenariusz pokazany w African Dawn bardzo mocno pokrywa się z realnymi kierunkami rosyjskiej propagandy w Afryce: wypieraniem wpływów francuskich, budowaniem narracji antykolonialnej i przedstawianiem Rosji jako alternatywnego patrona bezpieczeństwa.
I rzeczywiście w Afryce w niektórych obszarach idzie po myśli Rosji. Ale w Ukrainie promowany w grach scenariusz błyskawicznego podboju się nie ziścił.
– To prawda, nie widać także dzisiaj, żeby miał realizować się scenariusz podbicia Polski. Mimo wszystko to nam pokazuje konkretne plany i cele Federacji Rosyjskiej. Gry w 2022 roku zostały oficjalnie wskazane jako narzędzie realizujące politykę Kremla. Jej założenia są przygotowywane z wyprzedzeniem mniej więcej dziesięcioletnim. I choć nie realizują się konkretne, najkorzystniejsze dla Rosji scenariusze przedstawiane w tych grach, pokrywają się kierunki działań. Gry, mody i społeczności wokół nich są dziś ważnym źródłem informacji o tym, jakie narracje Rosja chce normalizować, jakie konflikty przedstawia jako nieuchronne i jakie obrazy świata próbuje zaszczepiać młodym odbiorcom. To nie są dokumenty strategiczne, ale użyteczne wskaźniki kierunku rosyjskiej polityki wpływu.
Rozmawiała Justyna Kaczmarczyk.
-
Rosja stała się słaba. Putin mami Trumpa, by odzyskać grunt pod nogami
-
Mentzen pokazał spot z AI. W roli głównej „sztuczny” prezes PiS