-
Niektórzy parlamentarzyści PiS zdecydowali się nie podpisać deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń przed upływem terminu wyznaczonego przez kierownictwo partii.
-
Poseł Sylwester Tułajew ujawnił treść formularza, który parlamentarzyści mieli podpisać, i wyraził wątpliwości co do jego formy.
-
Termin ultimatum dotyczył głównie członków stowarzyszenia Rozwój Plus związanego z Mateuszem Morawieckim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców” – napisał europoseł Piotr Müller.
„Chcecie mnie, kochani koledzy i koleżanki, usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS… serce mi pęknie…” – stwierdziła posłanka Anna Kwiecień.
„Nie dam sobie wmówić”. Poruszenie w PiS
„Nadal chcę działać w PiS, tak jak w trzech innych stowarzyszeniach, których jestem członkiem w tym w Rozwój Plus. Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem” – oświadczył poseł Szymon Szynkowski vel Sęk.
„Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu” – przekonywał poseł Łukasz Schreiber.
Rozłam w PiS. „Nie podpiszę lojalki”
„Lojalki nie podpisałem i nie podpiszę. W PiS jestem od ponad 25 lat. Zawsze wierny, zawsze lojalny, zawsze do dyspozycji i na rozkaz. Nie wypychajcie mnie i nie wyrzucajcie mnie z mojej partii” – zadeklarował poseł Sylwester Tułajew.
Tułajew pokazał formularz oświadczenia, które mieli podpisać parlamentarzyści. Zwrócił się przy tym do rzecznika PiS Rafała Bochenka, który przekonywał wcześniej, że chodzi o „oświadczenie o przynależności do partii”. „Może ja dostałem zły formularz? U mnie jest lojalka, że nigdy nie będę uczestniczyć w wydarzeniach organizacji określonych w par. 2 ust. 1 stanowiska (Prezydium Komitetu Politycznego PiS z 15 lipca 2026 – red.) – stanowiska, którego nikt na oczy nie widział” – skomentował.
O północy z czwartku na piątek minął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń – pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył były premier Mateusz Morawiecki.
W czwartek o godz. 12 doszło do spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim, lecz – jak podawano – nie doszło na nim do porozumienia czy przełomu.
-
To Morawiecki ma rację w sporze o przyszłość PiS [OPINIA]
-
Polityczny zmierzch Kaczyńskiego? „Nie ogarnia tego, co się dzieje w partii”