Ekstremalne upały, które dotarły do nas w weekend z zachodu Europy, pogłębiły kryzys, od dłuższego czasu panujący w polskich lasach. Nawet silne burze, które przetoczyły się przez nasz kraj na początku tygodnia, nie poprawiły znacząco sytuacji. Zagrożenie pożarowe wciąż jest bardzo wysokie, szczególnie na południowym wschodzie kraju.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Niebezpieczna sytuacja w lasach. Kilka rejonów na czerwono
We wtorek terenami, na których ryzyko pożarowe będzie najwyższe, będą te, na których zanotujemy najsilniejszy upał. Na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu obowiązuje trzeci, najwyższy stopień ostrzeżenia przed upałem, wydany przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Na tych terenach w najcieplejszych godzinach dnia ma być nawet około 36 stopni Celsjusza, a niewykluczone, że miejscami nawet nieco więcej. Tam też obecnie zagrożenie pożarowe lasu jest bardzo wysokie: w południowo-wschodnich rejonach Lubelszczyzny oraz na północy Podkarpacia.
Bardzo wysokie zagrożenie panuje obecnie także miejscami na południu Mazowsza. Oprócz tego wysokie zagrożenie pożarowe obejmuje praktycznie całą wschodnią połowę kraju.
Na zachodzie, czyli tam, gdzie we wtorek mają się pojawić burze z intensywnymi ulewami, w wielu miejscach stopień zagrożenia jest bardzo niski.
Pożary poważnym zagrożeniem. To głównie nasza wina
Przetaczające się przez nasz kraj upały to tylko jeden z czynników, który powoduje poważne zagrożenie pożarami. Lasy Państwowe podkreślają, że „99 proc.” z nich „powstaje z winy człowieka”. Dlatego też wiele zależy od naszego zachowania.
Lasy Państwowe, „wspólnie z parkami narodowymi, strażakami i pozostałymi służbami” apelują o „rozwagę i maksymalną ostrożność”. Specjaliści podkreślają, że w lesie nie wolno używać otwartego ognia oraz wyrzucać śmieci i niedopałków, a parkować można tylko w wyznaczonych miejscach.
Jeśli ktoś dostrzeże ogień w lesie, powinien natychmiast zgłosić to, dzwoniąc na numer alarmowy 112.
W razie ewentualnego pożaru Lasy Państwowe są w stanie skierować do akcji łącznie 42 śmigłowce i samoloty gaśnicze, 323 pojazdy gaśnicze, a same lasy poprzecinane są pasami przeciwpożarowymi o łącznej długości 3,2 tys. km. Znacznie prościej jednak jest zapobiegać pożarom lasów, niż je potem gasić.