-
Giorgia Meloni skrytykowała Unię Europejską za brak jasnego stanowiska w kwestii Ukrainy, określając dotychczasowe działania wspólnoty mianem „całkowicie nieudolnych”.
-
Premier Włoch zaapelowała o włączenie do porządku obrad zbliżającego się szczytu w Dublinie debaty na temat wypracowania przez Unię wspólnego głosu w sprawie Kijowa.
-
Według premier Meloni chaotyczne działania i nakładające się na siebie inicjatywy dyplomatyczne osłabiają wiarygodność Europy oraz służą interesom zwolenników wojny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Premier Włoch Giorgia Meloni przekazała przewodniczącemu Rady Europejskiej António Coście, że Unia Europejska sprawia wrażenie, jakby „nie miała jasnego stanowiska” w sprawie Ukrainy.
W liście, do którego dotarło Politico, otwiera się w nowym oknie, Meloni zaapelowała o włączenie do porządku obrad zbliżającego się nieformalnego szczytu w Dublinie debaty na temat wypracowania przez Unię wspólnego głosu w sprawie Kijowa. Jak dodała, kwestii tej „nie można już dłużej odkładać”.
Meloni uderzyła w Unię Europejską, poszło o Ukrainę. „Podważają wiarygodność”
Premier Włoch, otwiera się w nowym oknie zwróciła uwagę na mnogość różnych formatów, w ramach których omawiano do tej pory sytuację w Ukrainie. W tym kontekście wspomniała m.in. o spotkaniach w Miami i Oslo, otwiera się w nowym oknie, czy Koalicji Chętnych. Jak oceniła, liczne fora „podważają naszą wiarygodność w radzeniu sobie z jedną z najbardziej skomplikowanych kwestii, przed którymi stoją nasze narody”.
Giorgia Meloni, otwiera się w nowym oknie podkreśliła, że Unia – mimo iż domaga się „miejsca przy stole” podczas rozmów pokojowych dotyczących Ukrainy, otwiera się w nowym oknie – nie uzgodniła jeszcze, który przywódca lub instytucja ma stanąć na czele negocjacji.
„Jestem przekonana, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż prezentując obraz Europy, otwiera się w nowym oknie, która nie ma jasnego kierunku działania, służymy jedynie interesom tych, którzy chcą, by ta wojna trwała dalej” – napisała w liście.
Szefowa włoskiego rządu oceniła tę sytuację jako „niedopuszczalną, biorąc pod uwagę, że stawką są ludzkie życia i przyszłość naszego bezpieczeństwa”.
„Działanie w sposób chaotyczny, z inicjatywami, które gonią się nawzajem i nakładają na siebie, nie pomoże nam – ani w kontaktach z naszymi partnerami, ani w przekonywaniu tych, których musimy przekonać do zaprzestania tej bezsensownej agresji” – dodała. „Nie proszę o miejsce dla Włoch w tym czy innym formacie” – zapewniła.
Wojna w Ukrainie. „Włochy znalazły się na uboczu rozmów”
Przypomnijmy, że przywódcy Unii Europejskiej, otwiera się w nowym oknie spotkają się 13 listopada w Dublinie na nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej. Dzień wcześniej zaplanowano spotkanie Europejskiej Wspólnoty Politycznej, w której uczestniczą wszystkie państwa UE oraz Ukraina i inni sojusznicy.
Politico przypomniało, że w ostatnim czasie „Włochy znalazły się na uboczu” rozmów dotyczących Ukrainy. Rzym, otwiera się w nowym oknie został bowiem wykluczony ze spotkań w Miami i w Brukseli, otwiera się w nowym oknie. Przedstawiciel kraju był za to obecny podczas rozmów w Oslo, jednak udział nie stanowił „dodatkowego miejsca przy stole” – Włochy zastąpiły nieobecną Francję.
Jednocześnie Włochy w ciągu ostatnich 12. miesięcy stały się „najbardziej zagorzałym i wytrwałym orędownikiem w UE na rzecz powołania specjalnego wysłannika do rozmów pokojowych między Rosją, otwiera się w nowym oknie a Ukrainą„. Meloni po raz pierwszy przedstawiła tę propozycję w styczniu, argumentując, że Wspólnota musi „mówić jednym głosem” i nawiązać bezpośredni dialog z Moskwą, otwiera się w nowym oknie.
Poparcie dla tego pomysłu wyraziły też inne kraje, w tymFrancja, otwiera się w nowym oknie, Austria, otwiera się w nowym oknie, Czechy, otwiera się w nowym oknie i Luksemburg, otwiera się w nowym oknie. To jednak Rzym przewodził tym staraniom, a włoscy urzędnicy wielokrotnie poruszali tę kwestię na marginesie szczytów UE oraz podczas dyskusji wśród ambasadorów przygotowujących spotkania przywódców.
Źródło: Politico